
Po nocnym czuwaniu odbytym w sanktuarium w Montserrat, Inigo zatrzymuje się w pobliskiej Manresie. Miało to być tylko na chwilę, żeby zebrać siły przed pielgrzymką do Jerozolimy, ale okazało się być wydłużonym okresem pustyni, który zaowocował powstaniem Ćwiczeń Duchowych. Jak później wyznał w swojej Autobiografii
w tym czasie Bóg obchodził się z nim podobnie jak nauczyciel w szkole z dzieckiem i pouczał go (Opowieść Pielgrzyma 27)
W Manresie do tej pory stoi most, który stał się dla mnie symbolem tego, że jesteśmy zaproszeni do pójścia za Panem Jezusem w nieznane. Nie wiem, co jest po drugiej stronie, czy tam w ogóle coś jest. Ale chrześcijanin to jest człowiek, który żyje obietnicą tego, że – chociaż nie widzieliśmy – znajdziemy mieszkanie w Domu, który przygotował dla nas Ojciec w Niebie.
(technika mieszana na desce, 2019)


Most co do zasady powinien łączyć
Nie myślmy schematami.
Nie miałem na myśli schematu
Strasznie to skrótowe, można prosić jaśniej?