
Jeszcze postscriptum do całej tej przygody z kaplicą adoracji.
W Liście do Rzymian św. Paweł pisze, że
wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa. /Rz 10,17/
Chociaż obraz od początku chrześcijaństwa jest nie tylko ważnym narzędziem ewangelizacji, ale też miejscem kontaktu człowieka z Panem Bogiem, to jednak słowo dominuje w prowadzeniu człowieka do tej relacji.
To Słowo wypowiedziane przez Boga Ojca w momencie stwarzania świata, oraz Słowo, które stało się ciałem, Bóg, który chciał być blisko człowieka, bo chciał wejść w relację z człowiekiem.
Dlatego tych słów nie mogło zabraknąć również na ścianach naszej kaplicy, bo ściany kościoła są autoportretem Kościoła.
Pismo nie mogło też byle jakie, tylko wyjątkowe, zupełnie nowe, bo cała tradycja chrześcijańska to również historia pięknych alfabetów, które powstawały aby przepisywać Słowo Boże. Również dla św. Ignacego, założyciela jezuitów, ważną rolę odgrywało piękne pismo:
I tak z wielką pilnością zaczął pisać książkę (…). Papier był gładki i poliniowany, a pismo piękne, ponieważ umiał bardzo dobrze pisać. /Opowieść Pielgrzyma, 11/
Tak powstała Uncjała Opolska. Nazwa nawiązuje do Uncjały – starożytnego pisma majuskułowego, które można wpisać w dwie linie. Tak naprawdę jest to jednak półuncjała, bo litery mają różną wysokość.

Kiedy kaplica była już gotowa, a ja na wakacjach daleko od Opola zrodziła się myśl, że można by opracować na jej podstawie fonta, który każdy mógłby użyć u siebie w domu.
Musiałem zaprojektować każdą literę, a później osobno obrobić je w programie graficznym. Następnie – z bardzo dużą pomocą mojego brata Wojtka – trzeba było zająć się sprawami technicznymi.
Bo np. oprócz tego, co widoczne, ważne jest też to, co niewidoczne (Lis z Małego Księcia powiedziałby wręcz, że to, co niewidoczne dla oczu jest najważniejsze!) i to też sprawiło najwięcej problemów. Światła pomiędzy literami – bo o nich mowa – wprowadzają harmonię pomiędzy kolejnymi znakami i nadają im odpowiedni rytm, podkreślając ich piękno. Niestety, kerning, czyli odpowiednio ustawione światła, jest w Uncjale Opolskiej tym, co (na chwilę obecną) najgorzej funkcjonuje.
Cóż, takie rzeczy uczą pokory. Projektowanie kroju pisma, a później techniczna obróbka wymaga długich godzin pracy i dyscypliny (których niestety piszącemu te słowa bardzo brakuje!)

Uncjała Opolska w zamyśle jest pismem ozdobnym, nagłówkowym, a więc nienadającym się do dłuższych tekstów.
To wszystko było dość skomplikowane. W każdym razie, zrozumiałem przy tej okazji, co to znaczy 'porywać się z motyką na Słońce’.
* * *
Jako, że wspominany był Lis z Małego Księcia wstawiam jeszcze ilustrację wykonaną z obojgiem bohaterów tej sceny. Zawsze miałem Małego Księcia za przeintelektualizowanego smutasa.
Najgorszy w tej opowieści jest właśnie Lis, który przedstawiany jest często jako wzór mądrości, a tak naprawdę manipuluje tym biednym małym chłopcem. Ale jest jedna rzecz, co do której Lis ma rację. A mianowicie to że ‚stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś’.

* * *
Jeżeli ktoś jest chętny, żeby otrzymać fonta „uncjała opolska” (wersję beta, a więc może nie w 100% funkcjonalną) proszę o kontakt na priv.


Uncjała, uncjałą ale Przeintelektualizowany Smutas i manipulujący lis…Biorę to,to takie pod prąd…A z obrazków to jestem fanką Dobrego Pasterza, a szczególnie tej owieczki,patrzącej na Pana Jezusa, mało rozumnie ale z miłością :-).
Dziękuję za lisa, to on jest moim bohaterem w Małym księciu